Polski Głos | Dziecięca bieda nie oszczędziła Irlandii Północnej | polskiglos.co.uk

Dziecięca bieda nie oszczędziła Irlandii Północnej

Irlandia Północna musi mierzyć się z kolejnym wielkim problemem. Jest nim coraz większa bieda dotykająca tutejsze dzieci. Wiele z nich żyje urągających godności warunkach. Co nierzadko przekłada się na pogarszanie się zdrowia. Co gorsza, nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie sytuacja miała ulec poprawie.

Ubóstwo jest jednym z największych problemów współczesnego świata. Dotyka praktycznie każdy kraj. W żadnym, nawet najbogatszym państwie, nie ma osoby, która by nie biedowała. Na życiu w biedzie najbardziej cierpią dzieci.

To w końcu najmłodsi mają największe potrzeby bytowe. Trzeba je wyżywić, ubrać, wysłać do szkoły i jednocześnie zapewnić dobre dzieciństwo. W biednych rodzinach o takie często naprawdę trudno.

Wydawałoby się, że Irlandia Północna jako część Wielkiej Brytanii nie powinien mieć z tym zbyt wielkiego problemu. Tymczasem jak podają irlandzcy lekarze, ogromna część północnoirlandzkich dzieciaków dorasta w ubóstwie.

Jak szacują eksperci z Royal College of Paediatrics and Child Health aż 23 proc. dzieci z Irlandii Północnej żyje w biedzie. Prawie jedna czwarta północnoirlandzkich najmłodszych swoje dzieciństwo spędza będąc pozbawionym wielu podstawowych dóbr.

Dorastanie w biedzie nierzadko odbija się na stanie zdrowia. Ubóstwo często wiąże się z brakiem możliwości spełniania elementarnych potrzeb. Do niespełnionych często zalicza się regularny posiłek. O którym wiele ubogich dzieci może pomarzyć. Nie wspominając o ciepłym obiedzie, choćby raz na tydzień.

Niedobory żywieniowe za młodu prowadzą później do wielu poważnych powikłań zdrowotnych. Które ujawniają się już w latach dziecięcych. Lekarze na łamach „ITV” wyliczyli choroby, na które cierpią ich mali pacjenci z ubogich rodzin.

Wśród takich najczęściej wymienia się astmę, cukrzycę i epilepsję. Cierpiąc na nie już w latach dziecięcych dzieci mają trudniejszy start w dorosłość. Choroby te, zwłaszcza nieleczone, mogą powodować poważne komplikacje, prowadząc do jeszcze gorszych dolegliwości.

Jak dodają lekarze, dzieci z ubogich rodzin często narażone są na nieprzyjemne towarzystwo alkoholu i papierosów. Dym papierosowy wdychany za młodu na późniejsze lata również może zaprocentować problemami zdrowotnymi. W przypadku alkoholu – wśród patologicznych rodzin niejedno dziecko mogło mieć bezpośrednią styczność z procentami. Które również mogą mieć zgubny wpływ na ich młody organizm.

Nie mniejszym problemem jest także zdrowie psychiczne irlandzkich najmłodszych. Dzieci dorastające w ubóstwie często czują się gorsze od swoich rówieśników z bogatszych domów. Dziecięcy ostracyzm, któremu nierzadko zostają poddani, nie polepsza sprawy.

Dzieci potrafią być wobec siebie nie mniej okrutne niż dorośli. Zwłaszcza, jeżeli ich ofiara pochodzi z biedniejszej rodziny. Znaczy się – jest kimś gorszym, więc można wyżywać się na niej do woli. Jej dręczenie, często traktowane jako okrutna i sadystyczna zabawa, prowadzi do drastycznego obniżenia samooceny. A to kolejna kłoda rzucana pod nogi ubogiego dziecka.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Polski Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.