Polski Głos | Irlandia Północna: Mogą wrócić kontrole przygraniczne. Rząd pracuje nad nowymi przepisami | polskiglos.co.uk

Irlandia Północna: Mogą wrócić kontrole przygraniczne. Rząd pracuje nad nowymi przepisami

Brexit zbliża się wielkimi krokami. Mimo wcześniejszych zapewnień istnieje szansa, że kontrole graniczne między obydwiema Irlandiami staną się faktem. Miałyby mieć one jednak inny kształt niż te tradycyjne – oparto by je na wybiórczych przeszukaniach.

Powrót twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną jest jedną z najbardziej palących kwestii związanych z Brexitem. Najpierw miała być ona nieunikniona, potem miało jej nie być, w końcu jednak okazało się, że szansa na powrót faktycznych granic jest całkiem realna.

Czy oznacza to, że powróci regularne sprawdzanie paszportów, wielokilometrowe kolejki i długie godziny czekania? Niekoniecznie. Wszystko wskazuje na to, że Wielka Brytania chciałaby uelastycznić nadchodzące kontrole. Miałyby się one odbywać bez narażania pasażerów na czekanie, przy dbaniu o transgraniczne bezpieczeństwo.

Jak podaje „Belfast Telegraph”, wokół strefy przygranicznej miałyby zostać utworzone tzw. „strefy przeszukań”. Rozciągające się w pobliżu obydwu stron granicy byłyby ściśle kontrolowane przez funkcjonariuszy straży granicznej. Którzy mogliby zatrzymać każdą osobę i gruntownie ją przeszukać.

Przynajmniej tak sprawę stawia Counter Terrorism and Border Security Bill. Jeśli zaproponowane w projekcie ustawy przepisy weszłyby w życie, strażnicy graniczni, oprócz zatrzymania i przeszukania mogliby zatrzymać podejrzanego delikwenta. Procedura ta nie dotknęłaby jednak zwyczajnych obywateli. Byłaby ona stosowana przede wszystkim wobec osób podejrzanych o działalność przestępczą, w szczególności terrorystyczną.

Jak nietrudno się domyśleć, propozycja wywołała ogromne kontrowersje. Claire Hanna z Socjaldemokratycznej Partii Pracy stwierdziła wprost, że tego typu zabieg byłby „groteskowym atakiem” na osoby mieszkające przy granicy i naruszeniem postanowień Porozumienia Wielkopiątkowego.

– Rząd Wielkiej Brytanii zdaje się nie przejmować i nie rozumieć napięć, które w ten sposób wywołuje – twierdzi polityk cytowana przez „Belfast Telegraph”. – Rząd ten zdaje się być gotowy podpisać wszystko w imię Brexitu.

Jak widać, brytyjscy politycy stanęli przed naprawdę trudnym zadaniem. Proponowane przepisy oczywiście nie muszą wejść w życie. Wszystko wskazuje jednak na to, że szansa na pozostawienie otwartych granic kurczy się z miesiąca na miesiąc.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Polski Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.