Polski Głos | Mieszkanki Irlandii Północnej będą mogły usuwać ciąże na południu wyspy | polskiglos.co.uk

Mieszkanki Irlandii Północnej będą mogły usuwać ciąże na południu wyspy

Mieszkanki Irlandii Północnej będą mogły jeździć na usuwanie ciąży do Irlandii – obiecuje Simon Harris. Irlandzki minister zdrowia chce, by zabieg ten był dostępny dla jak największej rzeszy potrzebujących go kobiet, nie tylko tych mieszkających na południu Zielonej Wyspy. W takim układzie byłby jednak płatny.

Najprawdopodobniej już na początku przyszłego roku w życie wejdą nowe przepisy dotyczące aborcji w Irlandii. Najprościej rzecz ujmując – do 12 tygodnia ciąży będzie ona dostępna na życzenie. Między 12 a 24 tygodniem będzie można przeprowadzić ją tylko w przypadku fatalnej wady płodu, która ostatecznie zakończyłaby się jego śmiercią.

W Irlandii Północnej sytuacja prawna wciąż jest niezmieniona – jest to jedyny region Wielkiej Brytanii, w którym przerywanie ciąży jest prawnie zakazane. Teoretycznie do więzienia można trafić nawet za zażycie pigułki „dzień po”.

Do tej pory mieszkanki brytyjskiego Ulsteru chcące usunąć swoje ciąże musiały udawać się do innych regionów Wielkiej Brytanii. Jak przypomina „Irish Examiner”, w ubiegłym roku 919 mieszkanek Irlandii Północnej pojechało do Anglii i Walii w celu dokonania aborcji. Podróże te z pewnością nie należały do najprzyjemniejszych i najtańszych.

Po zmianie przepisów mieszkanki w tej kwestii będą miały znacznie bliższą alternatywę w postaci Irlandii. Duża szansa, że taka podróż wyjdzie taniej, niż do klinik położonych poza wyspą.

Tak twierdzi irlandzki minister zdrowia. Simon Harris cytowany przez portal zapewnia, że w ramach zmiany przepisów osoby spoza Irlandii będą miały możliwość poddania się temu zabiegowi na równi z tymi, którzy w niej mieszkają. W praktyce tyczy się to właśnie mieszkanek Irlandii Północnej.

„Na równi” nie znaczy, że dokładnie na takich samych zasadach. Osoby nieubezpieczone w irlandzkim systemie zdrowotnym musiały za taki zabieg zapłacić. Na razie zbyt wcześnie jednak, by mówić o tym, ile miałoby to kosztować. Wątpliwym jest natomiast, by pieniędzy do czegoś takiego dokładała północnoirlandzka służba zdrowia.

Przypomnijmy, że spora część mieszkańców Irlandii Północnej jest za zmianą tutejszego prawa aborcyjnego. Aż 65 proc. z nich uważa, że powinna być tutaj legalna i ogólnodostępna – przypomina „BBC”. W obecnej chwili są jednak małe szanse, by coś mogło się w tej kwestii zmienić.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Polski Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.