Polski Głos | Nowa brytyjska ustawa antyprzemocowa nie dotyczy Irlandii Północnej, bo politycy nie chcą się dogadać | polskiglos.co.uk

Nowa brytyjska ustawa antyprzemocowa nie dotyczy Irlandii Północnej, bo politycy nie chcą się dogadać

Polityczna stagnacja władzy wykonawczej Irlandii Północnej po raz kolejny daje o sobie znać. Wielka Brytania wprowadziła właśnie nowe prawo antyprzemocowe, w jeszcze większym stopniu chroniące ofiary. Nie wejdzie ono jednak w życie na północy Irlandii, właśnie ze względu na niefunkcjonowanie tutejszego rządu.

Od jakiegoś czasu Irlandia Północna dzierży niechlubny rekord. Jeszcze nigdy żadne miejsce na świecie nie funkcjonowało przez tak długi czas bez uformowanego rządu. Począwszy od wyborów parlamentarnych z marca 2017 roku partia rządząca nie może dogadać się z opozycją. Ani jedni, ani drudzy nie myślą ustąpić.

Choć parlament został wybrany w maju 2016 roku, już niecały rok później mieszkańcy Irlandii Północnej musieli iść głosować w przedterminowych wyborach. Poszło o tzw. aferę Renewable Heat Incentive (RHI). Był to program dopłat do odnawialnych źródeł energii. W ramach tegoż zainteresowane gospodarstwa i przedsiębiorstwa mogły otrzymywać dopłaty do rachunków nawet na okres 20 lat.

W praktyce dochodziło jednak do ogromnych nadużyć, nierzadko zahaczających o czystą korupcję. Nadszarpnęły one zaufanie do władzy na tyle, że trzeba było wybrać ją jeszcze raz. Wybory, które miały rozładować napięcie, jeszcze bardziej zaogniły sytuację.

Niemożność uformowania rządu ma konsekwencje znacznie bardziej poważne, niż wywoływanie medialnej szopki. Wśród tych najpoważniejszych należy wymienić przede wszystkim poważne luki w zarządzaniu regionem. Irlandią Północną rządzą praktycznie urzędnicy, a jej posłowie dostają pieniądze za nic nierobienie.

Ogromną bolączką jest również niewydolność tutejszego prawodawstwa. Co dobitnie pokazuje przypadek nowowprowadzonych brytyjskich praw antyprzemocowych. Jak przypomina „News Letter”, ustawa znacznie poszerzyła katalog czynów karalnych. I tak przemoc psychiczną postawiono na równi z fizyczną.

Zabronione jest m.in. zmuszanie kogoś do podejmowania określonych działań, odcinanie od środków do życia czy ograniczanie kontaktu z innymi ludźmi. Wcześniej tego typu zachowania nie były wprost zabronione. Oznacza to, że znacznie łatwiej będzie skazać sprawców tego typu czynów.

Nowe prawo weszło w życie w całej Wielkiej Brytanii, pomijając właśnie Irlandię Północną. Która najzwyczajniej w świecie nie mogła wprowadzić prawnych nowości w życie. Oznacza to, że pod względem ustawowym przemoc domowa pozostała po staremu.

Ze względu na obecny brak rządu nie było bowiem możliwości prawnych, by wspomniana ustawa została przyjęta przez ulsterskich parlament. Choć byłaby to tylko formalność, brak możliwości jej dopełnienia uniemożliwia wprowadzenie nowych przepisów w Irlandii Północnej.

Oznacza to, że ofiary przemocy domowej muszą czekać tylko dlatego, że twardogłowi politycy nie chcą ustąpić. W tym przypadku nie wiadomo, czy śmiać się, czy też płakać. Zwłaszcza, że tematyka problemu jest bardziej niż poważna.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Polski Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.