Polski Głos | Znamy już cenę irlandzkiej aborcji dla mieszkanek Irlandii Północnej | polskiglos.co.uk

Znamy już cenę irlandzkiej aborcji dla mieszkanek Irlandii Północnej

Stało się – legalna, (prawie) niczym nieograniczona aborcja dotarła do Irlandii. To dobra wiadomość również dla mieszkanek północy Zielonej Wyspy, gdzie usuwanie ciąży jest prawnie zabronione. W tym celu można udać się za południową. Już wiemy, ile będzie kosztować ona osoby spoza Irlandii.

Legalizacja aborcji jest bez wątpienia jedną z najbardziej rewolucyjnych zmian, jakie zaszły na Zielonej Wyspie. I to nie tylko na przestrzeni kilku ostatnich lat. Przypomnijmy, że od 1 stycznia tego roku na jej terenie można w pełni legalnie poddać się zabiegowi usuwania ciąży.

To dobra wiadomość również dla mieszkanek brytyjskiego Ulsteru. Jest to bowiem jedyny region Wielkiej Brytanii, w którym usuwanie ciąży jest nielegalne. Wprowadzony w 1967 roku Abortion Act, depenalizujący aborcję, nie dotyczy północy Zielonej Wyspy. Zgodnie z północnoirlandzkim prawem jest ona tutaj przestępstwem. Oznacza to, że przepisy wprowadzone prawie 160 lat temu obowiązują w praktycznie niezmienionym kształcie.

Do tej pory chcąc usunąć ciążę mieszkanki Północy musiały one wybierać się do Anglii, co z pewnością nie było ani przyjemne, ani tanie. Teraz mają możliwość usunięcia ciąży na południu Zielonej Wyspy. Choć wciąż nie będzie to przyjemny wyjazd, geograficzna bliskość zniweluje trudy podróży.

Już w ubiegłym roku irlandzki minister Simon Harris na łamach „Irish Examiner” podkreślił, że przyjezdne z Irlandii Północnej będą mogły usunąć ciążę na tych samych zasadach, co mieszkanki Południa. Zaznaczył jednak, że dla osób niemieszkających na Zielonej Wyspie zabieg ten będzie odpłatny.

W końcu poznaliśmy jego oficjalną cenę. Mieszkanki Irlandii Północnej chcące poddać się zabiegowi usunięcia ciąży na południu będą musiały zapłacić 450 euro (niecałe 400 funtów). Poza opłatą nie będą musiały jednak przechodzić żadnych dodatkowych procedur.

Przypomnijmy, że znaczna część mieszkańców brytyjskiego Ulsteru jest za liberalizacją tutejszych przepisów aborcyjnych. Zgodnie z wynikami ostatniej ankiety przeprowadzonej przez Amnesty International, 65 proc. z nich uważa, że powinna być ona legalna i ogólnodostępna. Co więcej, drugie tyle uważa, że prawo w tej dziedzinie powinno być zreformowane odgórnie, bez udziału północnoirlandzkiego parlamentu.

W obecnej sytuacji szansa na zmianę tego prawa jest jednak mniejsza niż zero. Postępujący Brexit, zmierzający do najcięższej postaci, plus niedziałający od ponad dwóch lat północnoirlandzki rząd zdecydowanie nie tworzą ku temu należytych warunków prawnych.

Dlatego też osobom chcącym usunąć ciążę pozostaje jeździć do Anglii albo na południe Irlandii. Sprawa ta zdecydowanie nie jest marginalna. Jak przypomina „Irish Independent”, w 2017 roku do Anglii na usunięcie ciąży wybrało się ponad 900 mieszkanek Ulsteru. Czyli o ponad 25 proc. więcej niż w ubiegłym roku.

Przemysław Zgudka


Redakcja tygodnika "Polski Głos" informuje:
Wszelkie prawa (w tym autora i wydawcy) zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.